Często pobyt w schronisku jest szansą dla bezdomnych zwierząt na ciepłe schronienie i posiłek. Psy lub koty mają również szanse na znalezienie nowego domu. Co jednak się dzieje w przypadku, gdy warunki w schronisku pozostawiają wiele do życzenia i mieszkające tam zwierzęta są głodne i poranione.
Historia jednego schroniska
Jakiś czas temu została nagłośniona warunki życia psów w schronisku w Małoszycach. Opieka nad zwierzętami pozostawiała sporo do życzenia. Psy były wygłodzone i poranione. Klatki były za ciasne. Nie izolowano psów agresywnych, więc słabsze zwierzęta były pogryzione. Większość zwierzą miała ropne rany.
Mimo widocznych niedociągnięć przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Weterynarii nie zareagowali. Dopiero po kolejnej interwencji udało się zabrać część psów ze schroniska.
Takich schronisk jest więcej
Niestety takich historii jest więcej. W 2007 roku nagłośniono warunki życia zwierząt w przytulisku w miejscowości 50 km oddalonej od Wrocławia. Zwierzęta funkcjonowały w brudnych pomieszczeniach, były głodzone. Wiele zwierząt było skrajnie wyczerpanych.
Dzięki zaangażowaniu odpowiednich służb właścicielka przytuliska nie prowadzi już schroniska dla zwierząt.
Odpowiedzialność prawna
W obydwu sytuacjach do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnienie przestępstwa znęcania się nad zwierzętami (utrzymaniu zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania / porzucenia zwierząt) w ramach realizowania przez jednostki samorządowe terytorialnego ustawowego zadania opieki nad bezdomnymi zwierzętami.
Zastanawiające jest jednak, że żadnej odpowiedzialności nie ponoszą urzędnicy z Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, którzy nadzorują warunki w takich ośrodkach.
Jakiś czas temu została nagłośniona warunki życia psów w schronisku w Małoszycach. Opieka nad zwierzętami pozostawiała sporo do życzenia. Psy były wygłodzone i poranione. Klatki były za ciasne. Nie izolowano psów agresywnych, więc słabsze zwierzęta były pogryzione. Większość zwierzą miała ropne rany.
Mimo widocznych niedociągnięć przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Weterynarii nie zareagowali. Dopiero po kolejnej interwencji udało się zabrać część psów ze schroniska.
Takich schronisk jest więcej
Niestety takich historii jest więcej. W 2007 roku nagłośniono warunki życia zwierząt w przytulisku w miejscowości 50 km oddalonej od Wrocławia. Zwierzęta funkcjonowały w brudnych pomieszczeniach, były głodzone. Wiele zwierząt było skrajnie wyczerpanych.
Dzięki zaangażowaniu odpowiednich służb właścicielka przytuliska nie prowadzi już schroniska dla zwierząt.
Odpowiedzialność prawna
W obydwu sytuacjach do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnienie przestępstwa znęcania się nad zwierzętami (utrzymaniu zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania / porzucenia zwierząt) w ramach realizowania przez jednostki samorządowe terytorialnego ustawowego zadania opieki nad bezdomnymi zwierzętami.
Zastanawiające jest jednak, że żadnej odpowiedzialności nie ponoszą urzędnicy z Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, którzy nadzorują warunki w takich ośrodkach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz